Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Petra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Petra. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 marca 2017

Dzień Petry

Nie posiadam żadnej dorosłej Petry, ale mam kilkoro dzieci. 
Dziś przedstawiam trochę zabiedzoną dziewczynkę od Petry:

Przypuszczam, że pochodzi z któregoś z poniższych zestawów (zdjecia z ebay)




Cóż mogę o niej powiedzieć... dotarła do mnie goła i z niemiłosiernie zmechaconymi włosami. Kieckę i buty pożyczyła od maluchów z Heart Family. Włosy moczyłam, wrzątkowałam i niewiele to pomogło, rozważam podcięcie końcówek. Ale jeszcze się waham. Mimo wszystko jest słodka. Trochę naburmuszona. Żadnego szczerzenia się w stylu Kelly. O, nie. Mina w rodzaju "Albo kochacie mnie taką, jaką jestem, albo pocałujcie mnie w nos". 




Od Petry mam też maluchy z serii "International Babies", ale o nich już pisałam tutaj i tutaj




Moje lalki dziękują Szarej Sowie za ustanowienie i pieczę na lalkowym kalendarzem, który mobilizuje mnie do pisania postów. Dzięki temu mają szansę nie utonąć pod warstwą kurzu i zapomnienia :-)

piątek, 19 lutego 2016

Mała rzecz, a cieszy plus adopcje.

Kilka moich panien zyskało brakujące elementy garderoby. Elementy moim zdaniem kluczowe, bo bez nich było jakoś tak nijako. 
Jenny Spring Cleaning z 2000 r. (post o niej tutaj) zyskała swoją oryginalną chusteczkę:


Deidre Pool Party z 2001 r. (bohaterka tego grupowego posta) zyskała swój ręczniczek z "oczami" żaby. Jej "mleczna siostra" Liana na razie musi obejść się smakiem. 


Tajemnicza skośnooka dziewczynka (z tego posta, moim zdaniem dziecko Petry) dostała taki oto orientalny komplet, który zdarłam z jakiegoś klona w ciucharni. No i wreszcie zrobiłam buty, które wyglądają jak para (choć z pewnością nie wyglądają na orientalne):

Tożsamość tej dziewczynki (a może chłopca?) pozostaje niewyjaśniona, choć podobieństwo do oryginalnej Japonki od Petry jest łudzące:


Mam trochę więcej czasu na lalkowanie, bo siedzimy w domu zdjęci infekcją żołądkową. W sumie nie jest źle - jeden dzień nie można zbytnio oddalać się od toalety, a potem choroba płynnie przechodzi w katar. U moich dzieci jak zwykle sztafeta - jedno zdrowieje, następne zaczyna chorować. 
Zabrałam się za porządki, bo już od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem wysłania paru lalek w świat. Skoro moja wish-lista obejmuje jeszcze sporo Kelly, a mieszkanie z gumy nie jest, czas rozstać się z lalkami, które rozmiarowo nie bardzo mieszczą się w kanonie "dzieci/młodsze siostry Barbie". Dziś dwa zestawy maluchów: Bratz Babyz i Pee Wee:





Chciałabym wysłać je w świat w zestawach, jak na zdjęciach. Bratzki w stanie dobrym, kupiłam używane - panna z gwiazdką na policzku ma niestabilną głowę, obawiam się, że kotwiczka jest uszkodzona, z kolei brunetka z pasemkami ma grzywkę zaczynającą się od połowy głowy - zdaje się było tak zawsze, ale poprzedni właściciel uparcie zaczesywał włosy do góry, więc przyda się wielokrotne wrzątkowanie. 
Pee Wee mają trochę zmechacone włosy. To takie wypasione niemowlaki, mierzą 10 cm. Sygnowane Uneeda Dolls Co Inc. 1966 i 1967.
Lalki ubrane jak na zdjęciach, mogą być też saute. 
Pewnie wrzucę je na allegro, ale jakby ktoś był zainteresowany - proszę o wiadomość na maila, cena do negocjacji. 
Pewnie w przyszłym tygodniu wrzucę coś jeszcze. I mam nadzieję, że nie będę tego żałować. 

czwartek, 27 sierpnia 2015

Petra International Babies. Para z Hawajów.

Laleczki, o których wiem tyle, co nic.

Z katalogu Petry wydedukowałam, że były co najmniej cztery pary międzynarodowych maluchów:

O Japonce pisałam tutaj
Możliwe, że było ich więcej, bo mam jeszcze jedną niezidentyfikowaną skośnooką, która najprawdopodobniej jest dzieckiem Petry. 
Hawajska parka była w świetnym stanie, zachowały się materiałowe kwiatki, a nawet bransoletki na nogach dziewczynki:



Biorąc pod uwagę natężenie tropikalnych upałów tego lata, może nasze rodzime stroje ludowe powinny ulec jakiejś modyfikacji w tym kierunku? Może niekoniecznie spódniczki z trawy, ale oglądając regionalne występy na początku sierpnia, nie potrafiłam nie współczuć ocierającym pot z czoła dziewczynom tych pięknych gorsetów, fartuszków i halek, które pewnie siarczyście przeklinały ;-) 

poniedziałek, 23 lutego 2015

Petra International Baby

Orientalna dziewczynka to dziecko Petry z lat 80-tych:


Według sprzedającego z ebaya to mała Chinka, moim zdaniem, choć daleko mi do eksperta z tej dziedziny, dziewczynka ma na sobie japońskie kimono. 
Tak mała prezentowała się w pudełku - zdjęcie z sieci:


Niewiele wiem o International Babies Petry.
Wraz z laleczką dostałam folder Petry i tam znalazłam zdjęcia ośmiu maluchów z tej serii:

Przy okazji przybliżyłam się do identyfikacji mojej skośnookiej panny, którą prezentowałam w grudniu:


Obie dziewczynki mają identyczne ciałka. Oryginalny maluch Petry nie ma sygnatur. Twarzyczki wykonane są na tym samym moldzie, nie są jednak takie same. Z pewnością moja skośnooka to nie ta sama lalka - ma większe usta i orzęsione oczy, nie jest to też żadna z lalek prezentowanych w mini-katalogu Petry. Ale wygląda jak Petra. Czy były inne orientalne maluchy Petry, nie wiem.
Sfotografowałam też parę innych ciekawostek Petry z tego folderu:







Miłość do lalkowych katalogów mam z dzieciństwa i mogę je oglądać wielokrotnie, z taką samą przyjemnością. Choć od Petry miałam tylko lalkowy kibelek, to natężenie różu w cudownej, kiczowatej stylistyce tamtych lat całkiem mnie rozrzewniło ;-)
Walking Cat